Przykładowe rekordy
Przykładowe rekordy
Szanowni Państwo,
Wraz z uczestnikami projektu "Inwentaryzacji" starodruków z AAG postanowiliśmy przygotować kilka przykładowych rekordów na podstawie naszych zbiorów, który opracowaliśmy wg wytycznych zaproponowanych w czasie ostatniego spotkania przez p. dr Agnieszkę Franczyk-Cegłę.
Wraz z uczestnikami projektu "Inwentaryzacji" starodruków z AAG postanowiliśmy przygotować kilka przykładowych rekordów na podstawie naszych zbiorów, który opracowaliśmy wg wytycznych zaproponowanych w czasie ostatniego spotkania przez p. dr Agnieszkę Franczyk-Cegłę.
-
- Posty: 2
- Rejestracja: pt paź 12, 2018 4:58 pm
Re: Przykładowe rekordy
Szanowni Państwo.
Ja podszedłem do zagadnienia z nieco innej strony. Otóż według mnie, korzystniejszym byłoby opisywanie konkretnych woluminów wraz z zawartymi w nich proweniencjami nie robiąc osobnej strony dla każdego właściciela danego druku. Z tak opisanych woluminów w naturalny sposób ukształtowałaby się baza w podstawowym zakresie wymagając uzupełnień tylko w przypadku podstron odnoszących się do konkretnych osób i posiadanych przez nich książek. Sądzę, że ułatwiłoby to proces powstawania bazy a dodatkowo uprościłoby nieco jej strukturę.
Ja podszedłem do zagadnienia z nieco innej strony. Otóż według mnie, korzystniejszym byłoby opisywanie konkretnych woluminów wraz z zawartymi w nich proweniencjami nie robiąc osobnej strony dla każdego właściciela danego druku. Z tak opisanych woluminów w naturalny sposób ukształtowałaby się baza w podstawowym zakresie wymagając uzupełnień tylko w przypadku podstron odnoszących się do konkretnych osób i posiadanych przez nich książek. Sądzę, że ułatwiłoby to proces powstawania bazy a dodatkowo uprościłoby nieco jej strukturę.
Re: Przykładowe rekordy
Drodzy Państwo, ja, tak samo jak Wojciech, myślę, że lepiej byłoby utworzyć jeden rekord posiadacza księgozbioru i pod to podpinać źródła. Również zamieszczam przykładowy rekord, jednak różni się on w szczegółach od dwóch pozostałych.
Re: Przykładowe rekordy
Dzień dobry wszystkim:)
Pomysł z tym, by wszystko (tj. właściciel i proweniencja) były widoczne na jednej stronie jest bardzo dobry, będzie łatwiej w ten sposób korzystać z bazy.
Nie bardzo rozumiem, o co chodzi p. Wojtkowi przy nierobieniu "osobnej strony dla każdego właściciela danego druku" - czy tylko osobnej strony na poziomie interfejsu? Czy hasła wzorcowego? Bo przy braku haseł właścicieli, trzeba będzie ich wprowadzać ręcznie... Przy 40 egzemplarzach książek wprowadzanie za każdym razem ręcznie właściciela będzie trochę męczące Można zastosować opcję indeksowania, czyli pierwszy raz wprowadza się właściciela, on się indeksuje, potem pobiera się go z indeksu (tak działają lokalne vtls w bibliotekach) - ale to jest tylko uproszczenie robienia hasła wzorcowego, bo przy takim wprowadzaniu z indeksu i tak powstaje osobne hasło wzorcowe.
Chodzi bowiem głównie o to, by zautomatyzować proces tworzenia rekordu, czyli by przy opracowaniu rekordu proweniencyjnego egzemplarza automatycznie pobierać rekord właściciela, a to jest możliwe z punktu technicznego wówczas, gdy zostanie wprowadzony osobny rekord wzorcowy dla właściciela. Tak funkcjonują w zasadzie wszystkie bazy (czy to polskie Nukat, Sowa) czy zagraniczne (MEI).
Pozdrawiam,
Agnieszka
Pomysł z tym, by wszystko (tj. właściciel i proweniencja) były widoczne na jednej stronie jest bardzo dobry, będzie łatwiej w ten sposób korzystać z bazy.
Nie bardzo rozumiem, o co chodzi p. Wojtkowi przy nierobieniu "osobnej strony dla każdego właściciela danego druku" - czy tylko osobnej strony na poziomie interfejsu? Czy hasła wzorcowego? Bo przy braku haseł właścicieli, trzeba będzie ich wprowadzać ręcznie... Przy 40 egzemplarzach książek wprowadzanie za każdym razem ręcznie właściciela będzie trochę męczące Można zastosować opcję indeksowania, czyli pierwszy raz wprowadza się właściciela, on się indeksuje, potem pobiera się go z indeksu (tak działają lokalne vtls w bibliotekach) - ale to jest tylko uproszczenie robienia hasła wzorcowego, bo przy takim wprowadzaniu z indeksu i tak powstaje osobne hasło wzorcowe.
Chodzi bowiem głównie o to, by zautomatyzować proces tworzenia rekordu, czyli by przy opracowaniu rekordu proweniencyjnego egzemplarza automatycznie pobierać rekord właściciela, a to jest możliwe z punktu technicznego wówczas, gdy zostanie wprowadzony osobny rekord wzorcowy dla właściciela. Tak funkcjonują w zasadzie wszystkie bazy (czy to polskie Nukat, Sowa) czy zagraniczne (MEI).
Pozdrawiam,
Agnieszka
Agnieszka Franczyk-Cegła
Dział Starych Druków
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Dział Starych Druków
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
-
- Posty: 2
- Rejestracja: pt paź 12, 2018 4:58 pm
Re: Przykładowe rekordy
Pozwolę sobie doprecyzować W moim zamyśle rekordy dot. właściciela oraz rekordy dot. każdego z woluminu były rozdzielne tylko nieopatrznie umieściłem je jako jedno zdjęcie.
A co do osobnych rekordów dla każdego właściciela to ja zrozumiałem ten podstawowy proponowany na spotkaniu schemat, jako osobny rekord dla każdego posiadacza danego druku z uwzględnieniem specyfiki znaku własnościowego tejże osoby oraz wspomnieniem pozostałych właścicieli (trochę podobnie przedstawił to Michał). Innymi słowy to właściciel był głównym wyznacznikiem a nie dany obiekt/sygnatura. W takim wypadku do każdego druku posiadającego przykładowo 4 różne proweniencje należałoby wprowadzać 4 różne rekordy w którym głównym opisywanym byłby znak każdego kolejnego właściciela.
Dlatego też zaproponowałem żeby podstawową jednostką rekordu był dany wolumin/sygnatura (nr 1) i w takim rekordzie wyszczególnione byłyby wszystkie znaki własnościowe wszystkich właścicieli danego obiektu. Na podstawie X rekordów nr 1 opisanych wyżej, poprzez indeksowanie tworzone i uzupełniane byłyby podstrony dotyczące poszczególnych posiadaczy zbiorów (nr 2) i wtedy z poziomu rekordu nr 2 poprzez indeksy można byłoby przechodzić do rekordów poszczególnych woluminów.
A co do osobnych rekordów dla każdego właściciela to ja zrozumiałem ten podstawowy proponowany na spotkaniu schemat, jako osobny rekord dla każdego posiadacza danego druku z uwzględnieniem specyfiki znaku własnościowego tejże osoby oraz wspomnieniem pozostałych właścicieli (trochę podobnie przedstawił to Michał). Innymi słowy to właściciel był głównym wyznacznikiem a nie dany obiekt/sygnatura. W takim wypadku do każdego druku posiadającego przykładowo 4 różne proweniencje należałoby wprowadzać 4 różne rekordy w którym głównym opisywanym byłby znak każdego kolejnego właściciela.
Dlatego też zaproponowałem żeby podstawową jednostką rekordu był dany wolumin/sygnatura (nr 1) i w takim rekordzie wyszczególnione byłyby wszystkie znaki własnościowe wszystkich właścicieli danego obiektu. Na podstawie X rekordów nr 1 opisanych wyżej, poprzez indeksowanie tworzone i uzupełniane byłyby podstrony dotyczące poszczególnych posiadaczy zbiorów (nr 2) i wtedy z poziomu rekordu nr 2 poprzez indeksy można byłoby przechodzić do rekordów poszczególnych woluminów.
Re: Przykładowe rekordy
Nie, podstawą byłby rekord danego egzemplarza/woluminu, nie właściciela. Rekord właściciela służyłby nam do wykorzystania w rekordzie proweniencyjnym egzemplarza właśnie poprzez ściąganie go z bazy haseł wzorcowych właścicieli, a przy okazji utworzone rekordy właścicieli tworzyłyby bazę właścicieli, bardziej na boku. Baza haseł wzorcowych właścicieli jest konieczna, bo - jak wiemy z doświadczenia - przy dużej ilości katalogujących powiela się nazwiska przy samym indeksowaniu, robi się bałagan, gdyż niektórzy wpisują właściciela pod różnymi formami, które się osobno indeksują itp.
Ale widzę, że ogólnie jesteśmy jednego zdania i chodzi nam o to samo
Technicznie to będzie wyglądać tak jak Pan opisuje, tak też funkcjonują inne bazy katalogujące np. MEI, że jest rekord woluminu ze wszystkimi proweniencjami z hasłami wzorcowymi, które jako hiperlinkowane odsyłają do haseł wzorcowych, które my jako katalogerzy z punktu widzenia technicznego ściągamy z tworzonej także przez nas bazy właścicieli.
Pozdrawiam,
Agnieszka
Ale widzę, że ogólnie jesteśmy jednego zdania i chodzi nam o to samo
Technicznie to będzie wyglądać tak jak Pan opisuje, tak też funkcjonują inne bazy katalogujące np. MEI, że jest rekord woluminu ze wszystkimi proweniencjami z hasłami wzorcowymi, które jako hiperlinkowane odsyłają do haseł wzorcowych, które my jako katalogerzy z punktu widzenia technicznego ściągamy z tworzonej także przez nas bazy właścicieli.
Pozdrawiam,
Agnieszka
Agnieszka Franczyk-Cegła
Dział Starych Druków
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Dział Starych Druków
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Re: Przykładowe rekordy
Zastanawiałem się nad sposobem zapisu: „innych właścicieli”. Dla przykładu w AAG znajduje się wolumin będący własnością tamtejszej kapituły, który należał pierwotnie do Andrzeja Naramowskiego. Ten ostatni oznaczył go superekslibrisem napisowym oraz dwoma, różniącymi się nieco wpisami własnościowymi. W jaki sposób uwzględnić tę osobę, w czytelny sposób zaznaczając jednocześnie, że mamy do czynienia z dwoma wpisami i superekslibrisem, które jej dotyczą?
Re: Przykładowe rekordy
Hmmm... pomyślę nad tym rzeczywiście, żeby było wizualnie jakoś zgrabniej niż np. zwykłymi średnikami, tak jak w katalogach drukowanych.
Poza tym, co sadzicie o polu "Komentarz" przy odpisie proweniencji głównej, żeby dopisywać uwagi typu: Rps zamazany, częściowo wydarty, itp. Podobnie jest np. w Bibale http://bibale.irht.cnrs.fr/27973?search=joannes
Poza tym, co sadzicie o polu "Komentarz" przy odpisie proweniencji głównej, żeby dopisywać uwagi typu: Rps zamazany, częściowo wydarty, itp. Podobnie jest np. w Bibale http://bibale.irht.cnrs.fr/27973?search=joannes
Agnieszka Franczyk-Cegła
Dział Starych Druków
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Dział Starych Druków
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
-
- Posty: 1
- Rejestracja: śr kwie 04, 2018 12:27 pm
Komentarz
Myślę, że można dopisywać krótkie uwagi dot. wpisów. Jeżeli w rekordzie będą zał. zdjęcia to krótka uwaga w zupełności wystarczy.
Re: Przykładowe rekordy
Myślę, że to bardzo dobry pomysł. Przynajmniej w niektórych przypadkach pomogłoby to dodatkowo uwydatnić poprawność przyjętej przez nas chronologii jeśli chodzi o kolejność właścicieli danej książki.